niedziela, 26 lutego 2012

Peeling Solno-Olejkowy firmy Seacret


Chciałabym przedstawić Wam naturalne kosmetyki z minerałami Morza Martwego.
Miałam przyjemność poznać dwa nowe produkty izraelskiej firmy Seacret, oparte na minerałach z morza martwego i ekstraktach roślinnych, masło do ciała i peeling solno-olejkowy.





Firma Seacret nie jest jeszcze dobrze znana, ponieważ istnieje od 3 lat.
Pracuje w formie stoisk, m.in w Lesznie w Galerii Leszno i jest to jedyny punkt w Wielkopolsce, gdzie można zakupić ich kosmetyki.
Nie prowadzą też sprzedaży przez internet.
Firma bardzo dobrze prosperuje za granicą w sumie na całym
świecie, Europa, Australia, nawet w Singapurze powstało niedawno stoisko.
Są to kosmetyki z wyższej półki, o rewelacyjnym, bogatym składzie, w dosyć przystepnej cenie, biorąc pod uwagę zawartość opakowania :)
Kosmetyki oprócz właściwości pielęgnacyjnych mają również działanie lecznicze, wspogają leczenie cellulitu, rozstępów, łuszczycy, egzemy,
 trądziku pospolitego i różowatego, stany zapalne, łupież, a także łagodzą bóle reumatyczne i artretyczne.


Pelling solno-olejkowy

Opis producenta:
Delikatnie złuszcza naskórek, jednocześnie głęboko nawilżając skórę. Dzięki połączeniu soli mineralnych z Morza Martwego z uspokajającą mieszanką
Olejku z Rumianku, Olejku za Słodkich Migdałów, Olejku z pestek Winogron, Ogórecznika (?), Siemia Lnianego, Rzepaku i Żelu Aloe Vera,
Peeling Solno-Olejkowy odmładza i odnawia skórę nadając jej zdrowy koloryt.
Aromaty: Ocean, Miód z mlekiem, Granat, Pure.
 
 
 
 





Moja opinia:
Po prostu cudo! Zgadzam się z producentem w stu procentach!
Do tej pory używałam tylko zwykłych, tanich peelingów dostępnych w drogeriach, uważałam, że peeling jak peeling, ma po prostu złuszczać i
fajnie drapać skórę.
Ten peeling również złuszcza, ale dodatkowo nawilża i zmiękcza skórę.
Sól rozpuszcza się podczas masażu, jednak nie od razu, można spokojnie, dość długo się nim peelingować.
Olejki są bardzo wyczuwalne podczas peelingu, zostają na skórze, ale tylko przez parę minut, po chwili prawie całkowicie się wchłaniają.
Jeszcze nigdy, po żadnym peelingu nie miałam tak gładkiej, miękkiej i nawilżonej skóry!
Jest wart zakupu...
Bardzo wydajny, ilość, którą widzicie na zdjęciu wystarczyła mi na dwa użycia. Pojemniczek mniej więcej był wielkości pudełka na szampon Lush, była
w nim jedna łyżeczka produktu. Jedna łyżeczka na 2 zabiegi na całe ciało!!
Dla porównania 100ml peelingu z Joanny wystarcza mi na 4-5 użyć.
Jest różnica i to ogromna.
Peeling można też stosować na dłonie.
Mam dłonie przesuszone remontem, zimą i detergentami, tragedia... Ten peeling fajnie usunął martwy naskórek, a dzięki olejkom nawilżył.
Podoba mi się, że olejki wchłaniają się, a nie zostawiają tłusty lepki film.
Konsystencja zbita.
Zapach naturalny, miły, wyczuwalny, ale nie duszący.
Pojemność: 400g
Cena: 139zł


Kosmetyki nie są dostępne w internecie, wyłącznie na stoiskach, dość trudny dostęp. Jeśli, któraś z Was jest zainteresowana
tym produktem to proszę o kontakt.

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy kosmetyk. Szkoda, że nie na mój budżet.
    Jeżeli miałabyś ochotę zapraszam na rozdanie http://hoshi777.blogspot.com/2012/03/oddam-w-dobre-rece-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie dokladnie w lesznie bo su^zukam we wroclawiu ale nie znalazlam prosze o kontakt pilnie ich potrzebuje:)
    884161800 moj tel dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki sa dotepne przez internet, takze z wysylka do Polski
    http://www.seacretspa.com/ to ich strona internetowa. Polecam!

    OdpowiedzUsuń